Logo Gmina Żółkiewka

Historia Żółkiewki

Żółkiewka - gniazdo rodowe Żółkiewskich i Sobieskich

Na podstawie bogatych znalezisk archeologicznych przedmiotów użytkowych, można twierdzić, że życie osadnicze ludności na terenie dzisiejszej Żółkiewki toczy się od V w. p.n.e. Natomiast wieś Żółkiew w ziemi chełmskiej, której nazwa pochodzi od zjawisk przyrodniczych, leżąca w pasie pogranicza zwanego Rusią Czerwoną powstała na przełomie XII i XIII wieku.

Po raz pierwszy, w dotychczas spotkanych źródłowych dokumentach pisanych, Żółkiew, jako wioska przygraniczna, należąca do ziemi chełmskiej, wzmiankowana jest 11 listopada 1359 roku w dokumencie ustanawiającym granicę między ziemią chełmską i lubelską. Nieznani są jej właściciele. Nie wiadomo też czy była w tym czasie zamieszkała, gdyż nie ma żadnych innych źródeł. Jej wcześniejsza historia jest pogrążona w mrokach. Od niepamiętnych czasów, jak to było praktykowane powszechnie w średniowieczu, właściciele Żółkwi nie używali nazwiska. Dopiero w 1417 roku wymieniany jest jako jej właściciel Jakub z Żółkwi a następnie Jan i Mikołaj, oni też nie używali nazwiska. Dopiero w 1515 roku, dziadek późniejszego hetmana – Stanisława – Mikołaj i jego brat Stanisław, w ziemskich dokumentach własnościowych po raz pierwszy użyli nazwiska rodowego „Żółkiewscy”.

W krótkim czasie Mikołaj Żółkiewski nabył wioskę Turynkę, położoną niedaleko Lwowa i tam zaczął rozwijać, umacniać i szybko powiększać swoją posiadłość. Kontynuację powiększania majątku koło Lwowa przejął jego syn Stanisław, ojciec hetmana. Po jego śmierci syn, również Stanisław – późniejszy hetman, wraz z dzielną i gospodarną małżonką Reginą, pobudowali koło Winnik, piękne, warowne i nowoczesne miasto, które przez sentyment do nazwy „gniazda rodowego” nazwali Żółkwią.

W naszej Żółkwi, w ziemi chełmskiej, na posiadanych od niepamiętnych czasów dobrach kilku wsi, pozostał brat dziadka hetmana - Mikołaja Żółkiewskiego – Stanisław Żółkiewski. Tym sposobem rozdzieliły się dwie gałęzie rodu Żółkiewskich. Potomkowie Mikołaja: Stanisław, jego syn również Stanisław - późniejszy hetman – i jego syn Jan doprowadzili do utworzenia magnackiej posiadłości i powstania pięknego miasta Żółkiew koło Lwowa. W 1620 roku, w wieku 73 lat bohaterską śmiercią ginie pod Cecorą Wielki Hetman Koronny Stanisław Żółkiewski. W trzy lata po jego śmierci, z doznanych ran pod Cecorą, umiera jego syn Jan, doprowadzając do wygaśnięcia męskiej linii rodu.

Prawnukiem hetmana „po kądzieli” jest Jan Sobieski, późniejszy król Polski, którego dziadek Marek i ojciec króla Jakub Sobieski gospodarzyli w Pilaszkowicach, odległych od Żółkiewki około 10 kilometrów. Szereg sąsiednich miejscowości Giełczew, Sobieska Wola (Giełczewska Wola), Dąbie, Gorzków, Wielkopole i wiele innych stanowiło własność rodziny Sobieskich. Pełnili oni w tym czasie bardzo ważne urzędy w Lublinie i Krasnymstawie.

Po wyjeździe Mikołaja Żółkiewskiego do Turynki, w naszej Żółkwi pozostał jego brat Stanisław oraz jego potomkowie.

Po nadaniu Żółkwi koło Lwowa w 1603 roku „prawa magdeburskiego”, rody Żółkiewskich, a następnie ich spadkobiercy posiadali dwie posiadłości o tej samej nazwie. Żółkiew koło Krasnegostawu, jako gniazdo rodowe i szybko rozwijające się, nowoczesne i duże miasto Żółkiew koło Lwowa. Po pewnym czasie, dla odróżnienia naszą Żółkiew, nazywano jako starą a Żółkiew koło Lwowa nową. Pod koniec XVII w. naszą Żółkiew, jako mniejszą, rozdrobnioną w wyniku podziałów spadkowych i sprzedaży, zaczęto nazywać zdrobniale „Żółkiewka”. W 1702 roku ostatni męski przedstawiciel rodu naszej gałęzi – Aleksander Żółkiewski podejmując próbę utworzenia miasta na części gruntów wsi Żółkiew po raz pierwszy użył nazwy zdrobniałej „Żółkiewka”. W krótkim czasie nazwa ta przyjęła się i stała się nazwą urzędową stosowaną do czasów współczesnych.                            

W 1691 roku dzieci Michała Żółkiewskiego uzyskały dziedzictwo znacznej części dóbr żołkiewskich (Żółkiew z Wolą, Poperczyn i Wierzbicę oraz dożywocie królewszczyzny Makowiska). Wkrótce, w 1699 roku wszyscy sprzedali swe udziały Szymonowi Baworowskiemu podczaszemu halickiemu. Z sumy sprzedażnej 90 000 złp, największą część 30 000 złp miała otrzymać Zofia Głogowska. Szymon Baworowski podjął dalsze starania (najprawdopodobniej owocne K.B.) o uzyskanie prawa miejskiego dla Żółkiewki. W 1726 roku syn Szymona Baworowskiego, również Szymon, podczaszy trembowelski, jako nowy dziedzic tej części dóbr, wystarał się u króla o przywilej na 6 jarmarków rocznie dla Żółkiewki, już jako „miasteczka”.

Po śmierci Aleksandra Żółkiewskiego w 1732 roku, znaczną część Żółkiewki dziedziczy jego córka Zofia żona Samuela Głogowskiego. Od rodziny Głogowskich w 1738 roku zadłużoną Żółkiewkę z okolicznymi wsiami odkupuje Antoni Gruszecki a od niego w 1755 roku rozdrobnione i znacznie zadłużone dobra żółkiewskie kupuje sędzia ziemski chełmski Tomasz Stamirowski, późniejszy starosta krasnostawski.

Miał on dobre układy z ostatnim królem Polski - Stanisławem Augustem Poniatowskim, który w 1787 roku gościł w Żółkiewce.

Stamirowski na wydzielonych przez Aleksandra Żółkiewskiego i Szymona Baworowskiego, ze wsi Żółkiew gruntach doprowadza w 1769 roku do fizycznego utworzenia na prawie magdeburskim miasta Żółkiewki. Wydaje drugi dokument lokacyjny, powołuje samorząd miejski, powierzając mu szerokie uprawnienia kompetencyjne. Wokół rynku miejskiego buduje dwadzieścia drewnianych domów z przeznaczeniem na wynajmowanie czynszowe oraz sprzedaż ich na korzystnych warunkach dla rzemieślników, nadając jednocześnie kształt rynkowi i centralnej części miasta. Większość tych domów w późniejszym czasie została wykupiona przez Żydów i tym sposobem zasiedlili oni centrum miasta. Zabudowa ta przetrwała do wielkiego pożaru 21 maja 1938 roku.          

W 1813 r. Żółkiewkę jako wiano ślubne otrzymuje jego trzynastoletnia córka Ludwika wychodząca za mąż za również bogatego fabrykanta spod Lwowa Ludwika Preszla.

Czasy zaborów nie sprzyjały rozwojowi miasta. Znikomy rozwój infrastruktury miejskiej zawartej w ocenie z 1860 roku oraz represje zaborcy po klęsce powstania styczniowego doprowadziły ukazem cara Aleksandra II, z 1 czerwca 1869 roku, do utraty przez Żółkiewkę prawa miejskiego i zaszeregowania jej do grupy tzw. osad. Od tego czasu mimo różnych wahań losowych, Żółkiewka nie wróciła do dawnej świetności zachowując miano ośrodka ponad gminnego a w języku potocznym cały czas nazywana jest miasteczkiem. Mimo obalenia caratu i rozpadu Rosji wspomniany ukaz carski nie został dotychczas uchylony i nałożone nim represje w stosunku do ponad trzystu miast w Polsce nadal obowiązują. Wprawdzie w czasie okupacji niemieckiej w Żółkiewce Niemcy utrzymywali „urząd burmistrza” a nie wójta jak w gminach wiejskich, to jednak po wojnie wprowadzono ponownie urząd wójta.

Pod koniec XIX wieku uruchomiono w Żółkiewce pocztę obsługującą do 1926 roku gminy: Turobin, Wysokie, Zakrzew i Rudnik. Z Piask do Żółkiewki prowadził gruntowy trakt pocztowy, na którym regularnie kursowały dyliżanse – pocztyliony. Od 1876 roku jako jeden z czterech w powiecie krasnostawskim, funkcjonował tu sąd gminny, obsługujący sąsiednie gminy. W 1906 roku utworzono Towarzystwo Kredytowe dla gmin Rybczewic, Rudnika i Żółkiewki, które w 1912 roku pobudowało istniejący do dziś budynek banku spółdzielczego.

Po odzyskaniu niepodległości z inicjatywy miejscowego posła na sejm Stanisława Wrony – Merskiego utworzono w Żółkiewce Odział Zakaźny Szpitala Powiatowego w Krasnymstawie i rozpoczęto rozbudowę jego zaplecza. W latach 1921 -26 zbudowano drogę o twardej nawierzchni z Krasnegostawu do Żółkiewki, zmieniając jednak jej trasę, pozostawiając dawny szlak królewski biegnący przez Krakowskie Przedmieście na uboczu. W 1931 roku przedłużono szosę z Żółkiewki do Turobina.

Utworzono i systematycznie rozbudowywano spółdzielnię mleczarską, utworzono i umacniano ekonomicznie „Syndykat”. W 1935 roku rozpoczęto budowę nowoczesnego budynku szkolnego, którego budowę zakończono dopiero w 1958 roku.

Wielką tragedią dla Żółkiewki był groźny pożar 21 maja 1938 roku, który prawie całkowicie zniszczył drewnianą zabudowę w centrum osady. Wybuch wojny i okupacja niemiecka nie pozwoliły na odbudowę. Dlatego też prymitywne budki i lepianki przetrwały do połowy lat siedemdziesiątych a w całej osadzie panował „głód mieszkaniowy”.

Okres okupacji hitlerowskiej przyniósł tragedię dla wszystkich mieszkańców Żółkiewki. Kilkadziesiąt osób zginęło w obozach koncentracyjnych, rozstrzelanych lub zamordowanych w innych okolicznościach.

Czasy powojenne to stopniowy rozwój osady. Utworzenie spółdzielni mieszkaniowej pod koniec lat siedemdziesiątych oraz inwestycje z tego okresu zmieniły warunki życia mieszkańców, poprawiły ich obsługę oraz wygląd estetyczny osady.

Stworzyły znacznie korzystniejsze szanse rozwojowe, które jednak w okresie transformacji gospodarczej zostały zaprzepaszczone i wiele działających jednostek gospodarczych uległo likwidacji powodując znaczny wzrost bezrobocia. Teraz dopiero uaktywnia się działalność zakładów prywatnych oraz powstają nowe.

Wójt gminy zaprasza

<p><strong>Jacek Lis</strong></p>

Jacek Lis

Przyjęcia interesantów: 7.00-15.00

Pytania do Wójta

Wypełnij Odpowiedzi

Zobacz również

wersja językowa

Kalendarz

grudzień 2017
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Ni
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Zegar

  • :
  • :
Akceptuję

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.